Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #mielone. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 września 2013

pierwszy tydzien w pracy

poobijany obolaly i z zakwasami wszedzie gdzie je mozna miec przyzylem pierwszy tydzien pracy chociaz poniedzialek mialem wolny ale sobota pracujaca niedziela juz na szczescie nie w poprzedniej notce pisalem ze bylem na robieniu miesa mielonego podobno 900 kg sie zjebalo ale to raczej nie moja wina xD ale od nowego tygodnia dali mnie na nowe stanowiska dopiero w sobote wrocilem na mielone(ale tylko dwie mieszalki to solo bylem) no i tak na zmiane mialem czasem nawet w jeden dzien na kilku roznych jedno bylo takie ze sie pakowalo mieso(to byly akurat schaby) do kartonow i ono na tasmie jechalo mega szybko i slabo mi to szlo bym musial pare dni tak postac zeby sie przyzwyczaic wiec zamiast tego ukladalem te kartony pelne miesa na palecie leciutka robota chyba ze kolesie z serwisu sie opierdalaja a tak to tylko troche plecy bola pod koniec w ogole zdziwilem sie bo tam sie daje takie kartki dokad to bedzie wysylane i raz bylo ze do gliwic az a myslalem ze zasilamy tylko jakies pobliskie sklepy niewazne kolejne stanowisko to serwis z przodu albo z tylu najpierw opisze ten z tylu bo jest zwiazany z tym co przed chwila pisalem no wiec na serwisie z tylu musisz odbierac pelne palety miesa i zawozic je na spedycje jeszcze zanim odjedziesz przygotowac nowa palete zeby juz mogli na nia ukladac przywozic kartony dekle do nich i dostawiac je na stanowiska zeby nie zabraklo biegac po etykiety do maszyn caly czas w ruchu to nawet spoko sie jezdzi paleciakiem tylko trzeba uwazac zeby kartonow nie wywrocic bo potem sto lat zeby je znow ustawic a one mega szybko schodza i ludzie krzycza gdzie kartony no i serwis z przodu po pierwszym dniu na tym bylem tak rozjebany ze myslalem ze nie dam rady na nastepny dzien pojsc do roboty jeszcze tak trzeba biegac ze sahara w ryju ze sto kilosow pewnie zrobilem no i pare tez zrzucilem bo az spodnie mi zaczely spadac do ktorych nigdy nie potrzebowalem paska a jak zalozylem to pasek to musialem ciasniej zapiac niz zwykle jak sie zwazylem na jednej z wag co tam sa w robocie to wyszlo 65 kg eee mialem pisac o co chodzi z tym serwisem z przodu no to podobnie jak z tym z tylu tylko ze tutaj musisz przynosic tacki ktore sa w kartonach kartony najpierw trzeba otworzyc bo oczywiscie sa zalepione tasma no i te tacki nie sa takie lekkie jak trzeba caly wor ich przeniesc a placiaka sie zazwyczaj nie ma bo zajebuja jak sie go na chwile odstawi no i na paleciaku tez nie jest tak chop siup bo te tacki latwo sie wywalaja a jak spadna na ziemie to chyba kaput nie moga byc uzyte do jedznia poza tym trzeba odwozic puste pojemniki na myjke takie metalowe z kolkami ktore czasem sa zepsute i cholernie ciezko wtedy sie pcha/ciagnie te wozki bo po dwa sie bierze i jeden pcha a drugi ciagnie i pozniej trzeba z myjki czyste przywiezc no i jeszcze gdy sa pelne to trzeba ich zawartosc wrzucac do maszyn jeszcze trzeba przywozic takie megaciezkie skrzynki ktorych nie jestem w stanie podniesc no i puste oczywiscie odwozic na myjke i puste latwo sie wywalaja szczegolnie gdy wozek ma rozjebane kolka nie wiem co jeszcze zmieniac worki na smieci bo kazde stanowisko ma swoj tez po etykiety trzeba biegac wszystko trzeba robic i wszedzie biegac przejebane od jutra mam na 18 jestem wpisany na plastry jeszcze tego nie robilem ale pewnie znow bede na serwisie ;_;

zrobilem mapke obrazujaca o chuj chodzi zielona kreska to trasa ktora sie biega w te i wewte bedac na serwisie z tylu czerwona jak sie jest z przodu i tak milion razy do fajrantu dej zdechnac

niedziela, 22 września 2013

pierwszy dzien w pracy

w piatek rozpoczalem kariere jako rzeznik to moj pierwszy dzien byl wiec najpierw jakis szkolenie bhp pozniej jakies inne higeny pracy czy cos takiego i po tym od razu na gleboka wode tylko najpierw dostalem stroj biale spodnie i bluzke(za granica bylo lepiej bo caly kombinezon byl jednoczesciowy) do tego jeszcze maske na ryj i czepek na wlosy rekawiczki na rece no i wchodze na moja ee strefe co na nia mowia tacki i od razu na wejsciu stoja dwie maszyny ktore sa moim miejscem pracy jedna maszyna do mielenia miesa druga do mieszania bo moja robota polega na przygotowaniu miesa mielonego i najpierw trzeba jakies mieso wziac do wozka takiego z kolkami i zwazyc bo tam sa tajne receptury ile kilo jakiego miesa ma byc ile wody lodu przypraw i wszystkiego ale nie moge tego zdradzic i sie laduje to wszystko wazy wrzuca do tej maszyny co mieli i jak juz wszystkiego jest tyle ile byc powinno to sie wlacza maszyne co to wszystko ze soba miesza i takie gotowe wymieszane mieso daje sie dalej zeby to w te takie plastikowe tacki zapakowali ale to juz nie wiem jak dokladnie bo to nie moje stanowisko i tak tego dnia przygotowalismy z jedna tone miesa dla biedry i pare ton dla lidla jak ktos kupuje w tych sklepach to zycze smacznego : ) robota troche ciezka chociaz ja siedzialem dwa lata przed kompem i nie mam w ogole miesni to moze dlatego no i jeszcze trzeba ogarniac dokladnie odwazyc te wszystkie rzeczy nie jebnac sie z procedurami ale mysle ze z czasem to wejdzie w nawyk i nie bedzie juz problemow co jeszcze moge napisac jakos chujowo mi sie pisze ta notke nie wiem jest stolowka w robocie i darmowa pomidorowka byla ale nie wzialem sobie jej i kupilem drozdzowke i nie wiem kiedy ale na pewno w robocie musialem sie walnac w stope bo mnie mega boli tera posmarowalem jakims zelem mam nadzieje ze do poniedzialku przejdzie bo weekend na szczescie wolny to te pierwsze zakwasy zdaza zejsc no i od poniedzialku juz normalnie samochodem bede dojezdzal bo w piatek musialem rowerem na rano to kurwa srodek nocy jak wyjezdzalem z domu gdy dojechalem to juz dzien i od tej jazdy juz bylem mega zmeczony ale jakos przetrwalem caly dzien nawet udalo mi sie wrocic do domu chociaz w polowie drogi zaczelo nakurwiac deszczem tak zebym nie mial za dobrze