wczoraj
wracam se ze pracy moim nowym rowerem noc trasa troche z gorki zapierdalam przerzutki na trzy osiem nagle nie wiem co sie dzieje trace panowanie nad maszynom o chuj chodzi prawie wpadam do rowu ale w ostatniej chwili udaj mi sie zatrzymac wracam na droge chce jechac dalej nie mam lewego pedala wlaczam latarke w telefonie i ide szukac tego pedala lezal se we trawie obok drogi wracam do rowru okazuje sie ze ten pedal sie nie urwal tylko sie odkrecil jak to w ogole mozliwe o; no i probuje przykrecic spowrotem tego pedala i nie chce jebany w jedna strone krece w druga i nic z pol godziny sie z nim jebalem w koncu schowalem go do plecaka i tylko z prawym pedalem probowalem jechac troche sobie pomagalem lewa noga popychalem to gowno co tam zostalo co sie do tego pedala przykreca przez chwile bylo ok ale im dalej tym gorzej bo musialem miec te noge caly czas uniesiona az sie zatrzymalem wzielem rozwiazalem se buta i przywiazalem do jedynego pedala ktory mi zostal u rowru i tak jechalem pedalujac jedna noga jeszcze po drodze jakies najebane typy szly oczywiscie na calej szerokosci drogi i nie wiedzialem jak wyminac i w koncu wjechalem w typiarza bo zjechal se na ta sama strone co ja a on costam kurwa co ty najebany chuju jak jezdzisz smieciu a ja ze go pojebalo ze on najebany ja z roboty wracam nie mam pedala i mi sie zle jedzie jeszcze mi zajechal droge i nie wiem cos mowily te typy inne bo czterech i w sumie bylo ale nic nie rozumialem i se pojechalem dalej nie lubie mojego nowego rowru
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #praca. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 sierpnia 2014
jebany pedale
Etykiety:
#badtrip
,
#hasztag
,
#niechemisiedawactagow
,
#pedal
,
#praca
,
#robota
,
#tagi
,
#zapomnialem_dac_tagow
niedziela, 6 kwietnia 2014
ciconia ciconia
halo ktos tu jeszcze zaglada? mam story z dzis co mi sie przydarzylo w pracy jechalem z pustymi pojemnikami na myjke i troche sie pozmienialo ze tera trzeba troche wyjsc na dwor i w taki tunel wstawic palete z tymi skrzynkami no i jestem juz przy drzwiach prowadzacych na zewnatrz a tam nasz polski bociek sobie chodzi ;3 no ze dwa metry ode mnie zobaczyl mnie i zara podbiegl do mnie i kle kle ty chuju gdzie moje zabie udka kle tak do mnie krzyczal a ja do niego ze o chuj mu chodzi przeciez tu bijemy swinie nie zaby a on o ty gnoju kle kle nie oszukasz bociana kle i mnie zlapal dziobem za reke (a ten dziub to on ma z pol metra dlugi do teraz mnie boli i mam slad po tym) ja krzycze zostaw mnie ty pojebany i go kopnalem w noge i on sie wyjebal puscil mnie i kle kurwa zaklnal i wyzwal mnie znow od chuja i krzyczy ze kle kle ze ujebaly mu sie nowe piora przeze mnie i tera to juz mam pograne podbiegl do mnie i zajebal mi z lewego skrzydla az sie przewrocilem i mnie zamroczylo zanim ogarnalem co sie dzieje to juz stal mi na klacie (bo upadlem na plecy) i nicz nie moglem zrobicz i mowi ze za te piora to tera mi ryj skartuje kle przeprosc pana mi mowze blagaj o litosc a ja do niego zeby sie otrzasnal i mnie puscil to mnie dziabnal w nos jebany i potem sie pyta kle widziales jak zmija zabija kle kle juz sie szykowal zeby mi zadac ostateczny cios gdy nagle zadzwonil mu telefon kle kle kle kle pogadal chwile spojrzal mi w oczy i powiedzial kle upieklo ci sie smieciu musze leciec kle ale dojade cie nastepnym razem kle splunal mi w twarz i polecial boje sie isc do roboty teraz w poniedzialek ;/
sobota, 21 grudnia 2013
progresy progresy #2
dzis jest sobota w poniedzialek przychodze do pracy jeszcze dobrze do niej nie wszedlem i ida kolesiowy z dzialu kadr i jedna mnie zauwazyla biegnie w moja strone i krzyczy DOSTAJESZ AWANS SKURWESYNU ja nie wiem co sie dzieje wiec powiedzialem slucham o; a ona ze JEBANY AWANS \o/ i ze mam przyjsc po pracy albo jutro ale ja wlasnie zaczynalem prace druga zmiane wiec jak skonczylem to juz ich dawno nie bylo wiec poszedlem do nich nastepnego dnia i stwierdzily ze maja dla mnie juz umowe nowa ale z data dwudziestego grudnia wiec wtedy mam przyjsc wiec wczoraj przyszedlem znow i podpisalem umowe tera jestem pracownikiem total stachanowiec dostalem podwyzke bonusowy hajs na swieta urlop w koncu bede dostawal hajsy za akord same profity nawet jedna pani mi dala cukierka krowke w czekoladzie no i nie wiem co dalej probuje zdobyc urlop na sylwka zeby sie w koncu spotkac z ziomkami ale majster mowi ze jeszcze nie wie czy moze mi dac i na razie chuj czekam na decyzje
dam jeszcze jakas nutke ostatnio w koncu przesluchalem takie rzeczy i propejn wiec cos z tego drugiego moze
jaranko jest
piątek, 8 listopada 2013
mgla gesta jak smola
dzien jak co dzien praca na trzynasta lajtowo troche szybciej skonczylismy zara 21 przebralem sie wychodze z zakladu a tam taka mgla ze nie widzialem swojej reki jak ja wyciagnalem przede mna czulem jak mnie otacza ta mgla dotarlem do roweru zalozylem swiatelko zapalilem mialo problemy zeby sie przez nia przedrzec widzialem tylko z piec metrow drogi przede mna a to i tak niewyraznie jak jechalem to co chwila zjezdzalem z ulicy na trawe ktora z nia graniczyla ciezko sie jechalo jeszcze co jakis czas przejezdzaly jakies kule swiatla z naprzeciwka takie ze jedno obok drugiego O O o tak to jak mnie takie cos minelo to przez chwile nic nie widzialem total ale jakos dotarlem do miasteczka(tak naprawde to wies ale w porownaniu do mojej wsi to tu ameryka) to widocznosc sie polepszyla latarnie te sprawy jednak tylko chwile przez nie przejezdzam potem zaczyna sie droga przez las poniej przez pole i zawsze prawie w tym samym momencie gdy jade przez ten las zalacza mi sie najbardziej sajko utwor jaki mam na playliscie aktualnie i tak jade przez ten las troche dupa obsrana katem oka dostrzeglem ze cos swieci miedzy drzewami pomyslalem ze to moze jacys lesni rozbojnicy wiedc postanowilem rozegrac to na chlodno zatrzymalem sie i zesiadlem z roweru i krzycze wylaz bandyto nie okazywalem strachu zdjalem lapmke z roweru i poswiecilem w strone tych swiatelek i jeszcze komorka wzialem fotke z fleszem zrobilem i patrze fotke
widze cos takiego kurwa nagle zrobilo sie strasznie zimno(a kurtke mam mega ciepla jednak czulem to zimno) a to ruszylo powoli w moja strone w jednej chwili schowalem telefon do kieszeni przyczepilem lampke do roweru i zaczalem jechac przed siebie okulary mi zaszronialy wiec chuj widzialem ale pedalowalem ile sil w nogach pedzilem szybciej niz pedzace zolwie szybciej niz pedzi wiatr #strus droga wydawala sie nie miec konca a ja tylko prosilem nie idz w moja strone buko inaczej dni moje policzone wyjechalem z polnej drogi skrecam w prawo z witrazem na ulice juz kawalek do domu ostarnia prosta najpierw z gorki potem pod gorke w ogole nie czulem ze pod gorke jechalem a zazwyczaj zdycham jak mam pod nia podjechac dojechalem schowalem sie w domu i poki co jest w miare cieplo chyba przestala mnie gonic mam nadzieje
środa, 6 listopada 2013
lubie moj nowy topor
mialem wczoraj napisac ale jak zwykle nie chcialo mi sie bo tera ciezki tydzien i zmeczenie mocno bo kierowca ma tydzien urlopu i musze jezdzic rowerem a nie mam w ogole kondycji i po tych ~10km w jedna strone dosc zdycham a pozniej jeszcze trzeba wrocic po ciemku bo druga zmiana(najgorsza opcja chyba dosc wczesnie sie wstaje pozno wraca nic nie mozna zrobic) ale mam calkiem kocia trase zawsze jak jade to mijam martwego kota a jak wracam to tez zywe sie pojawiaja a przedwczoraj to nawet mysz mi przebiegla droge taka polna a moze to byl szczur nie wiem na pewno jakis gryzon taki myszowaty niewazne dawno nie pisalem ale nic sie nie zmienilo robota ta sama co wczesniej tylko teraz od wczoraj po zakladzie kreci sie ekipa filmowa i nagrywa wszystko #slawa wiec wszystko trzeba robic jak najlepiej na szczescie sa tylko do dzis ;d i jeszcze wrocilem wczoraj z praca(koles mnie troche wczesniej puscil o;) jem sobie kolacje i widze ze pod sciana stoi topor

lubie moj nowy topor
sobota, 5 października 2013
ciemna noc
na drodze gwiezdnej bizuterii ksiezyc w chuj dobrze u mnie widac gwiazdy niewazne jechalem dzis do roboty rowerem bo kierowca co mnie podwozil zawsze niby chory i wolne ma ale tak naprawde chleje tak ludzie mowili nie wiem no i o ile w strone do pracy to jeszcze normalnie bylo bo na druga zmiane to spowrotem to kurwa panie czarno jak #000000 ale wczesniej sie przygotowalem i kupilem sobie lampke do roweru mame mi kupila taka malutka myslalem ze slabo bedzie swiecic a calkiem dobrze dawala te pare metrow przed soba widzialem polowe drogi to spoko czasem nawet latarnie byly ale druga polowa przez polna droge troche przez las to bez tej lampki to ciemnosc total i jade ta polna droga i jakis dziki zwierz przede mna nie wiem co to bylo bo swiatlo nie siegalo na tyle zeby moc zobaczyc dokladnie widzialem tylko tyle ze cos sie przede mna poruszalo wiec przyspieszylem zeby ogarnac co to ale wtedy to ucieklo w las i chuja zobaczylem w ogole tam jade i mniej wiecej tak to wygladalo(moglem zrobic fote moze jutro sprobuje bo na nocke bede jechal)
przede mna i oczywiscie muzyka w uszach nagle jakis sajko kawalek wszedl to az strachlem
o ten kawalek tylko jeszcze jakies dodatkowe dzwieki sa dodane oryginal to chad vangaalen - frozen energon poszukajcie sobie bo na jutube nie chce mi znalezc normalnej wersji na jutro wrzuce sobie wiecej takich kawalkow do playlisty i bedzie schiza dupa obsrana xD
niedziela, 29 września 2013
pierwszy tydzien w pracy
poobijany obolaly i z zakwasami wszedzie gdzie je mozna miec przyzylem pierwszy tydzien pracy chociaz poniedzialek mialem wolny ale sobota pracujaca niedziela juz na szczescie nie w poprzedniej notce pisalem ze bylem na robieniu miesa mielonego podobno 900 kg sie zjebalo ale to raczej nie moja wina xD ale od nowego tygodnia dali mnie na nowe stanowiska dopiero w sobote wrocilem na mielone(ale tylko dwie mieszalki to solo bylem) no i tak na zmiane mialem czasem nawet w jeden dzien na kilku roznych jedno bylo takie ze sie pakowalo mieso(to byly akurat schaby) do kartonow i ono na tasmie jechalo mega szybko i slabo mi to szlo bym musial pare dni tak postac zeby sie przyzwyczaic wiec zamiast tego ukladalem te kartony pelne miesa na palecie leciutka robota chyba ze kolesie z serwisu sie opierdalaja a tak to tylko troche plecy bola pod koniec w ogole zdziwilem sie bo tam sie daje takie kartki dokad to bedzie wysylane i raz bylo ze do gliwic az a myslalem ze zasilamy tylko jakies pobliskie sklepy niewazne kolejne stanowisko to serwis z przodu albo z tylu najpierw opisze ten z tylu bo jest zwiazany z tym co przed chwila pisalem no wiec na serwisie z tylu musisz odbierac pelne palety miesa i zawozic je na spedycje jeszcze zanim odjedziesz przygotowac nowa palete zeby juz mogli na nia ukladac przywozic kartony dekle do nich i dostawiac je na stanowiska zeby nie zabraklo biegac po etykiety do maszyn caly czas w ruchu to nawet spoko sie jezdzi paleciakiem tylko trzeba uwazac zeby kartonow nie wywrocic bo potem sto lat zeby je znow ustawic a one mega szybko schodza i ludzie krzycza gdzie kartony no i serwis z przodu po pierwszym dniu na tym bylem tak rozjebany ze myslalem ze nie dam rady na nastepny dzien pojsc do roboty jeszcze tak trzeba biegac ze sahara w ryju ze sto kilosow pewnie zrobilem no i pare tez zrzucilem bo az spodnie mi zaczely spadac do ktorych nigdy nie potrzebowalem paska a jak zalozylem to pasek to musialem ciasniej zapiac niz zwykle jak sie zwazylem na jednej z wag co tam sa w robocie to wyszlo 65 kg eee mialem pisac o co chodzi z tym serwisem z przodu no to podobnie jak z tym z tylu tylko ze tutaj musisz przynosic tacki ktore sa w kartonach kartony najpierw trzeba otworzyc bo oczywiscie sa zalepione tasma no i te tacki nie sa takie lekkie jak trzeba caly wor ich przeniesc a placiaka sie zazwyczaj nie ma bo zajebuja jak sie go na chwile odstawi no i na paleciaku tez nie jest tak chop siup bo te tacki latwo sie wywalaja a jak spadna na ziemie to chyba kaput nie moga byc uzyte do jedznia poza tym trzeba odwozic puste pojemniki na myjke takie metalowe z kolkami ktore czasem sa zepsute i cholernie ciezko wtedy sie pcha/ciagnie te wozki bo po dwa sie bierze i jeden pcha a drugi ciagnie i pozniej trzeba z myjki czyste przywiezc no i jeszcze gdy sa pelne to trzeba ich zawartosc wrzucac do maszyn jeszcze trzeba przywozic takie megaciezkie skrzynki ktorych nie jestem w stanie podniesc no i puste oczywiscie odwozic na myjke i puste latwo sie wywalaja szczegolnie gdy wozek ma rozjebane kolka nie wiem co jeszcze zmieniac worki na smieci bo kazde stanowisko ma swoj tez po etykiety trzeba biegac wszystko trzeba robic i wszedzie biegac przejebane od jutra mam na 18 jestem wpisany na plastry jeszcze tego nie robilem ale pewnie znow bede na serwisie ;_;
zrobilem mapke obrazujaca o chuj chodzi zielona kreska to trasa ktora sie biega w te i wewte bedac na serwisie z tylu czerwona jak sie jest z przodu i tak milion razy do fajrantu dej zdechnac
zrobilem mapke obrazujaca o chuj chodzi zielona kreska to trasa ktora sie biega w te i wewte bedac na serwisie z tylu czerwona jak sie jest z przodu i tak milion razy do fajrantu dej zdechnac
Etykiety:
#chujwdupe
,
#kariera
,
#lifestyle
,
#mielone
,
#mieso
,
#poczatek
,
#praca
,
#robota
,
#sahara
,
#yolo
niedziela, 22 września 2013
pierwszy dzien w pracy
w piatek rozpoczalem kariere jako rzeznik to moj pierwszy dzien byl wiec najpierw jakis szkolenie bhp pozniej jakies inne higeny pracy czy cos takiego i po tym od razu na gleboka wode tylko najpierw dostalem stroj biale spodnie i bluzke(za granica bylo lepiej bo caly kombinezon byl jednoczesciowy) do tego jeszcze maske na ryj i czepek na wlosy rekawiczki na rece no i wchodze na moja ee strefe co na nia mowia tacki i od razu na wejsciu stoja dwie maszyny ktore sa moim miejscem pracy jedna maszyna do mielenia miesa druga do mieszania bo moja robota polega na przygotowaniu miesa mielonego i najpierw trzeba jakies mieso wziac do wozka takiego z kolkami i zwazyc bo tam sa tajne receptury ile kilo jakiego miesa ma byc ile wody lodu przypraw i wszystkiego ale nie moge tego zdradzic i sie laduje to wszystko wazy wrzuca do tej maszyny co mieli i jak juz wszystkiego jest tyle ile byc powinno to sie wlacza maszyne co to wszystko ze soba miesza i takie gotowe wymieszane mieso daje sie dalej zeby to w te takie plastikowe tacki zapakowali ale to juz nie wiem jak dokladnie bo to nie moje stanowisko i tak tego dnia przygotowalismy z jedna tone miesa dla biedry i pare ton dla lidla jak ktos kupuje w tych sklepach to zycze smacznego : ) robota troche ciezka chociaz ja siedzialem dwa lata przed kompem i nie mam w ogole miesni to moze dlatego no i jeszcze trzeba ogarniac dokladnie odwazyc te wszystkie rzeczy nie jebnac sie z procedurami ale mysle ze z czasem to wejdzie w nawyk i nie bedzie juz problemow co jeszcze moge napisac jakos chujowo mi sie pisze ta notke nie wiem jest stolowka w robocie i darmowa pomidorowka byla ale nie wzialem sobie jej i kupilem drozdzowke i nie wiem kiedy ale na pewno w robocie musialem sie walnac w stope bo mnie mega boli tera posmarowalem jakims zelem mam nadzieje ze do poniedzialku przejdzie bo weekend na szczescie wolny to te pierwsze zakwasy zdaza zejsc no i od poniedzialku juz normalnie samochodem bede dojezdzal bo w piatek musialem rowerem na rano to kurwa srodek nocy jak wyjezdzalem z domu gdy dojechalem to juz dzien i od tej jazdy juz bylem mega zmeczony ale jakos przetrwalem caly dzien nawet udalo mi sie wrocic do domu chociaz w polowie drogi zaczelo nakurwiac deszczem tak zebym nie mial za dobrze
wtorek, 17 września 2013
woogie boogie
bylem dzis umowiony na rozmowe o prace tak samo jak ostatnim razem tez na dwunasta godzine i znow napierdalalo deszczem lecz tym razem mialem normalny rower tylko siodelko troche nisko bylo no i jade zalozylem przeciwdeszczowke i ona moro byla i bylem prawie jak zolnierz i jade jest skret na polna droge ktora niby jest szybciej ale ostatnim razem jak chcialem nia jechac to cala przeorana byla ze nie dalo sie nia przejechac i musialem prowadzic rower ale mama mowila ze nia jechala niedawno i sie dalo przejechac to zdecydowalem sie nia pojechac dalo sie jechac jednak bylo ciezko w polowie drogi myslalem ze wypluje pluca juz mialem odruchy wymiotne nawet ale sie nie porzygalem przy pierwszym sklepie sie zatrzymalem zeby kupic cos do picia i ruszylem dalej w droge jade juz ostatnia prosta wiatr w oczy deszcz na okularach prawie nic nie widze nagle tir z naprzeciwka jak mnie minal to prawie mnie zdmuchnelo ledwie opanowalem rower zeby sie nie wyjebac pewnie jakbym mial dzwonek albo jakies swiatelka przy rowerze to by urwalo jeszcze kilka takich atakow musialem przetrwac ale udalo mi sie dotrzec na miejscu babka powiedzila mi jak mam dojsc na te rozmowe i dostalem plakietke visitora oczywiscie zle mi wytlumaczyla wszedlem gdzies gdzie ludzie w kombinezonach i mnie wygonili stamtad i pokazali wlasciwa droge na rozmowie ogarnialy mnie dwie babki pytaly o doswiadczenie zawodowe(na szczescie je mialem) i inne takie sprawy plepleple i mowia ze jestem przyjety na jakies mega odpowiedzialne stanowisko ze trzeba szybko procedury przestrzegac liczyc(mam nadzieje ze nic trudniejszego od dodawania bo szybko skoncze kariere) jak sie pomyle to sie zmarnuja tony miesa mielonego i nie bedziecie miec klopsow do obiadu bo to na CALA polske idzie troche sie cykam ale juz raz obsadzalem rownie odopwiedzialne stanowisko gdy pracowalem za granica i musialem oczyszczac poledwice=najdrozsze mieso i wtedy to chyba na caly swiat szlo a na pewno na europe i bylem w tym najlepszy ze pozniej szkolilem nowych rekrutow pewnie gdy odszedlem stracili miliony euro bo nie bylo nikogo w pelni wyszkolonego ale niewazne praca po 12 h troche ciezko bo tylko to ja spie to bede tylko spal i pracowal nie bede mial na nic innego czasu ;/ po rozmowie wrocilem do domu jeszcze po drodze zatrzymalem sie w magazynie akurat siostra byla na zastepstwie chwile posiedzialem odpoczalem i pojechalem sobie ale tym razem normalna droga nie ta polna i jade sobie nagle pies mnie goni ale nie policjant tylko taki prawdziwy ale mu ucieklem pozniej jade i krowy sie pasa i sie mna mnie gapia spode lba na szczescie nie atakowaly pojutrze do lekarza piatek bhp i od poniedzialku pewnie juz normalnie robota caly dzien na mordzie mokro
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



