wczoraj
wracam se ze pracy moim nowym rowerem noc trasa troche z gorki zapierdalam przerzutki na trzy osiem nagle nie wiem co sie dzieje trace panowanie nad maszynom o chuj chodzi prawie wpadam do rowu ale w ostatniej chwili udaj mi sie zatrzymac wracam na droge chce jechac dalej nie mam lewego pedala wlaczam latarke w telefonie i ide szukac tego pedala lezal se we trawie obok drogi wracam do rowru okazuje sie ze ten pedal sie nie urwal tylko sie odkrecil jak to w ogole mozliwe o; no i probuje przykrecic spowrotem tego pedala i nie chce jebany w jedna strone krece w druga i nic z pol godziny sie z nim jebalem w koncu schowalem go do plecaka i tylko z prawym pedalem probowalem jechac troche sobie pomagalem lewa noga popychalem to gowno co tam zostalo co sie do tego pedala przykreca przez chwile bylo ok ale im dalej tym gorzej bo musialem miec te noge caly czas uniesiona az sie zatrzymalem wzielem rozwiazalem se buta i przywiazalem do jedynego pedala ktory mi zostal u rowru i tak jechalem pedalujac jedna noga jeszcze po drodze jakies najebane typy szly oczywiscie na calej szerokosci drogi i nie wiedzialem jak wyminac i w koncu wjechalem w typiarza bo zjechal se na ta sama strone co ja a on costam kurwa co ty najebany chuju jak jezdzisz smieciu a ja ze go pojebalo ze on najebany ja z roboty wracam nie mam pedala i mi sie zle jedzie jeszcze mi zajechal droge i nie wiem cos mowily te typy inne bo czterech i w sumie bylo ale nic nie rozumialem i se pojechalem dalej nie lubie mojego nowego rowru
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #niechemisiedawactagow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #niechemisiedawactagow. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 sierpnia 2014
jebany pedale
Etykiety:
#badtrip
,
#hasztag
,
#niechemisiedawactagow
,
#pedal
,
#praca
,
#robota
,
#tagi
,
#zapomnialem_dac_tagow
piątek, 31 stycznia 2014
dej komcia
elo w sumie dawno nie pisalem bo nie bylo o czym ale zepsula mi sie jedna sluchawka dwa dni temu chyba i wieprz mi pisal jak to naprawic niestety nie mam do tego odpowiednich umiejetnosci zeby to naprawic wiec nic nie bede robic zeby to naprawic za to kupie sobie nowe sluchawki tylko nie wiem jakie dlatego mozecie mi w komentarzach polecac sluchawki dlaczego mam kupic akurat te budzet mysle ze tak do 200 zl moga byc takie male gowna ze sie w uszy wsadza albo te wieksze na uszy tylko ja nosze okulary to zeby za mocno nie sciskaly bo mnie bedzie leb bolal ;/ no i musza mi dzialac z koma tez dobrze by bylo gdyby mialy na kablu ten dzynks ze odebrac jak ktos dzwoni i przelaczac piosenki ale to nie jest konieczne
poki co mam zamiar kupic sluchawki koss porta pro ktc nie wiem czemu ale chyba je widzialem gdzies w jakiejs bajce i gdy jej ujrzalem przegladajac sluchawki w sklepie internetowym to zapragnalem je miec ale boje sie ze te pierdolniki co sa po bokach beda idealnie na wysokosci okularow i beda mnie cisnac ;/ dawajcie propozycje zapraszam
poki co mam zamiar kupic sluchawki koss porta pro ktc nie wiem czemu ale chyba je widzialem gdzies w jakiejs bajce i gdy jej ujrzalem przegladajac sluchawki w sklepie internetowym to zapragnalem je miec ale boje sie ze te pierdolniki co sa po bokach beda idealnie na wysokosci okularow i beda mnie cisnac ;/ dawajcie propozycje zapraszam
Etykiety:
#bogactwo
,
#hasztag
,
#niechemisiedawactagow
,
#notka_z_dupy
,
#sluchawki
,
#zakupy
,
#zapraszam
poniedziałek, 23 grudnia 2013
kleska w kuchni
tyle razy juz robilem kokosanki i zawsze wychodzily spoko nawet wymyslilem opcje z cynamonowymi albo czekoladowymi kokosankami ktore dzialaly wiec uznalem ze moj skill w kucharzeniu wzrosl na tyle ze zrobie placek na swieta lecz nie wiedzialem jaki w tym celu zadalem na fejsie otrzymalem odpowiedz hehe z haszem chetnie ale to raczej nie do domu ktos inny dal lajka stwierdzilem ze chuja mi tu pomoga wiec zapytalem na forumie tam dostalem dwie propozycje zeby zrobic jakis jablkowy placek albo brownie najpierw chcialem jablecznik taki jak mi babcia robila znalazlem nawet przepis na necie ale to jakis wyzszy level wiec wybralem brownie(pozdro Bartek) bo z opisu wydawal sie duzo latwiejszy no i mocno czekoladowy lubie czekolade wszystko zrobilem wedlug przepisu gitara przyszla pora zeby nagrzac piekarnik i wstawic do niego blaszke z ciastem placek mial byc ogrzewany od dolu okazalo sie ze piekarnik jakis zjebany i ma tylko opcje grzania od gory jakies kurwa termoobiegi grille chuje muje jedna tylko byla opcja ze niby mialo grzac od gory i od dolu zeby za mocno z gory nie dostawalo cieplem to wlozylem blache troche nizej bo miala byc w polowie piekarnika no i zostawilem zeby sie pieklo dwajscia minut chwile przed czasem poszedlem spojrzec jak tam idzie to pieczenie patrze a ten placek ozyl jebany zaczal uciekac z blachy bez chwili namyslu otworzylem piekarnik i wyjalem gnoja na stol go polozylem ciezko dyszal wzialem taka dluga wykalaczke i dzgnalem go dwa razy i sie uspokoil zaczal opadac ale z jednej strony powstalo pekniecie no trudno i tak postanowilem ze zrobie jeszcze do niego krem to nie bedzie widac ale to jutro zeby na swiezo byl fotki nie robilem wrzuce jak bedzie skonczony niewazne jeszcze poza tym plackiem zanim wpadlem na pomysl zeby go upiec mialem zamiar zrobic kulki bounty tak dla urozmaicenia bo co tydzien kokosanki pieklem przepis wydawal sie prosty dopoki nie nadszedl czas maczania kulek z wiorkow kokosowych w rozpuszczonej czekoladzie totalna kleska obczekoladowalem pare kulek i czekolady juz prawie nie bylo kulki sie rozpadaly wiecej ich zostawalo w tej czekoladzie niz ich wyjmowalem stwierdzilem ze to bez sensu zjebany ten przepis wiecej tej czekolady powinno byc to te kulki co mi zostaly wrzucilem do tej miski z czekolada i wymieszalem pozniej to zjem widelcem albo babcia wezmie do jakiegos placka co go jutro bedzie piekla nie wiem ;/
Etykiety:
#brownie
,
#eksperymenty
,
#hasztag
,
#kleska
,
#kuchnia
,
#kulkibounty
,
#niechemisiedawactagow
,
#pieczenie
,
#placek
,
#porazka
,
#zhaszem
sobota, 19 października 2013
story o tym jak moglem dednac ale nie dedlem
ten tydzien chyba najciezszy z tych co byly do tej pory bo na pierwsza zmiane o 3:30 musialem wstawac kiedy normalnie klade sie spac o tej godzinie albo pozniej to spalem po 2h prawie nic teraz nie pamietam co chcialem napisac bo spalem prawie caly dzien po tym jak wrocilem z roboty a pozniej gralem w gre ale mialem w glowie cala notke wiec przejde od razu co mialo byc glownym tematem wpisu juz bez zadnych zapychaczy chyba ze mi sie pozniej przypomni ;d no to otarlem sie dzis(piatek) o smierc w pracy bylem na serwisie z przodu tak jak caly ten tydzien i koles mnie prosi zebym mu pojechal na chlodnie po mieso do mielonego(wczesniej dawalem mape to ta chlodnia jest za 'kartony i dekle' trzeba isc i pozniej w prawo sto lat i w lewo taka duza chlodnia jest wiele miesa tam maja) wjezdzam paleciakiem stoja dwie palety wolowiny ta wolowina w skrzynkach po dwa worki na skrzynke bo kupna bo u nas tylko swinie sie zarzyna no i taka paleta to w chuj wazy z tone gdzies biere jedna palete ledwo ja ciagne tym paleciakiem chociaz napisane na nim ze udzwig 2500 kg wyjezdzam z chlodni i jest ten dlugi korytarz ktory jest pomiedzy ubojem a rozbiorem i przejezdzaja przez niego swinie na hakach no i jade ledwo co i leci swinia to zeby mi nie walnela w te skrzynki to zjezdzam troche z drogi ale na drodze co jakis czas sa takie studzienki miale i przy nich podloze jest nachylone troche a ja mam na paleciaku kurwa tone miesa i dodatkowo stoi ono na jakis nowych chujowych paletak co sie wyginaja nawet pod moim ciezarem i wszystko zaczyna nagle sie przechylac tam w tym korytarzu troche ludzi z uboju stalo i krzycza KURWA LECI JEBNIE ja sie odwracam rzeczywiscie leci pierwsze co to kurwa nie moge tego wywrocic w srodku przejsciu i jeszcze jak zobacza to ci z gory to przejebane ze mieso na ziemii tak sobie pomyslalem i puszczam paleciaka probuje przytrzymac te skrzynki zeby nie jebly ale one nic sobie z tego nie robia i leca dalej wtedy ja cale zycie przed oczami ludzie costam krzycza ze ja pojebany zebym uciekal wyobrazam sobie naglowki w lokalnej gazecie ze zgnieciony na smierc przez mieso i NOPE uskakuje w ostatniej chwili jak Indiana Jones skrzynki sie wyjebaly i tera zbierac to wszystko ._. a one nie takie letkie i coraz wyzej trzeba bylo je klasc i szybko az pot mi po twarzy lecial ktos mi tam nawet pomogl to zbierac troche potem balem sie ze znow to wywroce to pobieglem po kogos do pomocy zeby to asekurowal i jakos dojechalismy pozniej inny koles weteran juz duzo dluzej ode mnie pracuje tez pojechal po ta wolowine i tez na takiej zjebanej palecie byla i tez mu sie wyjebala ale przed samym wejsciem na nasza hale wiec jakos lepiej sie poczulem ze nie tylko mi sie wywalila ;d
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
