Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #porazka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #porazka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 kwietnia 2014
ciconia ciconia
halo ktos tu jeszcze zaglada? mam story z dzis co mi sie przydarzylo w pracy jechalem z pustymi pojemnikami na myjke i troche sie pozmienialo ze tera trzeba troche wyjsc na dwor i w taki tunel wstawic palete z tymi skrzynkami no i jestem juz przy drzwiach prowadzacych na zewnatrz a tam nasz polski bociek sobie chodzi ;3 no ze dwa metry ode mnie zobaczyl mnie i zara podbiegl do mnie i kle kle ty chuju gdzie moje zabie udka kle tak do mnie krzyczal a ja do niego ze o chuj mu chodzi przeciez tu bijemy swinie nie zaby a on o ty gnoju kle kle nie oszukasz bociana kle i mnie zlapal dziobem za reke (a ten dziub to on ma z pol metra dlugi do teraz mnie boli i mam slad po tym) ja krzycze zostaw mnie ty pojebany i go kopnalem w noge i on sie wyjebal puscil mnie i kle kurwa zaklnal i wyzwal mnie znow od chuja i krzyczy ze kle kle ze ujebaly mu sie nowe piora przeze mnie i tera to juz mam pograne podbiegl do mnie i zajebal mi z lewego skrzydla az sie przewrocilem i mnie zamroczylo zanim ogarnalem co sie dzieje to juz stal mi na klacie (bo upadlem na plecy) i nicz nie moglem zrobicz i mowi ze za te piora to tera mi ryj skartuje kle przeprosc pana mi mowze blagaj o litosc a ja do niego zeby sie otrzasnal i mnie puscil to mnie dziabnal w nos jebany i potem sie pyta kle widziales jak zmija zabija kle kle juz sie szykowal zeby mi zadac ostateczny cios gdy nagle zadzwonil mu telefon kle kle kle kle pogadal chwile spojrzal mi w oczy i powiedzial kle upieklo ci sie smieciu musze leciec kle ale dojade cie nastepnym razem kle splunal mi w twarz i polecial boje sie isc do roboty teraz w poniedzialek ;/
poniedziałek, 23 grudnia 2013
kleska w kuchni
tyle razy juz robilem kokosanki i zawsze wychodzily spoko nawet wymyslilem opcje z cynamonowymi albo czekoladowymi kokosankami ktore dzialaly wiec uznalem ze moj skill w kucharzeniu wzrosl na tyle ze zrobie placek na swieta lecz nie wiedzialem jaki w tym celu zadalem na fejsie otrzymalem odpowiedz hehe z haszem chetnie ale to raczej nie do domu ktos inny dal lajka stwierdzilem ze chuja mi tu pomoga wiec zapytalem na forumie tam dostalem dwie propozycje zeby zrobic jakis jablkowy placek albo brownie najpierw chcialem jablecznik taki jak mi babcia robila znalazlem nawet przepis na necie ale to jakis wyzszy level wiec wybralem brownie(pozdro Bartek) bo z opisu wydawal sie duzo latwiejszy no i mocno czekoladowy lubie czekolade wszystko zrobilem wedlug przepisu gitara przyszla pora zeby nagrzac piekarnik i wstawic do niego blaszke z ciastem placek mial byc ogrzewany od dolu okazalo sie ze piekarnik jakis zjebany i ma tylko opcje grzania od gory jakies kurwa termoobiegi grille chuje muje jedna tylko byla opcja ze niby mialo grzac od gory i od dolu zeby za mocno z gory nie dostawalo cieplem to wlozylem blache troche nizej bo miala byc w polowie piekarnika no i zostawilem zeby sie pieklo dwajscia minut chwile przed czasem poszedlem spojrzec jak tam idzie to pieczenie patrze a ten placek ozyl jebany zaczal uciekac z blachy bez chwili namyslu otworzylem piekarnik i wyjalem gnoja na stol go polozylem ciezko dyszal wzialem taka dluga wykalaczke i dzgnalem go dwa razy i sie uspokoil zaczal opadac ale z jednej strony powstalo pekniecie no trudno i tak postanowilem ze zrobie jeszcze do niego krem to nie bedzie widac ale to jutro zeby na swiezo byl fotki nie robilem wrzuce jak bedzie skonczony niewazne jeszcze poza tym plackiem zanim wpadlem na pomysl zeby go upiec mialem zamiar zrobic kulki bounty tak dla urozmaicenia bo co tydzien kokosanki pieklem przepis wydawal sie prosty dopoki nie nadszedl czas maczania kulek z wiorkow kokosowych w rozpuszczonej czekoladzie totalna kleska obczekoladowalem pare kulek i czekolady juz prawie nie bylo kulki sie rozpadaly wiecej ich zostawalo w tej czekoladzie niz ich wyjmowalem stwierdzilem ze to bez sensu zjebany ten przepis wiecej tej czekolady powinno byc to te kulki co mi zostaly wrzucilem do tej miski z czekolada i wymieszalem pozniej to zjem widelcem albo babcia wezmie do jakiegos placka co go jutro bedzie piekla nie wiem ;/
Etykiety:
#brownie
,
#eksperymenty
,
#hasztag
,
#kleska
,
#kuchnia
,
#kulkibounty
,
#niechemisiedawactagow
,
#pieczenie
,
#placek
,
#porazka
,
#zhaszem
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

