Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #zlo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #zlo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 kwietnia 2014
ciconia ciconia
halo ktos tu jeszcze zaglada? mam story z dzis co mi sie przydarzylo w pracy jechalem z pustymi pojemnikami na myjke i troche sie pozmienialo ze tera trzeba troche wyjsc na dwor i w taki tunel wstawic palete z tymi skrzynkami no i jestem juz przy drzwiach prowadzacych na zewnatrz a tam nasz polski bociek sobie chodzi ;3 no ze dwa metry ode mnie zobaczyl mnie i zara podbiegl do mnie i kle kle ty chuju gdzie moje zabie udka kle tak do mnie krzyczal a ja do niego ze o chuj mu chodzi przeciez tu bijemy swinie nie zaby a on o ty gnoju kle kle nie oszukasz bociana kle i mnie zlapal dziobem za reke (a ten dziub to on ma z pol metra dlugi do teraz mnie boli i mam slad po tym) ja krzycze zostaw mnie ty pojebany i go kopnalem w noge i on sie wyjebal puscil mnie i kle kurwa zaklnal i wyzwal mnie znow od chuja i krzyczy ze kle kle ze ujebaly mu sie nowe piora przeze mnie i tera to juz mam pograne podbiegl do mnie i zajebal mi z lewego skrzydla az sie przewrocilem i mnie zamroczylo zanim ogarnalem co sie dzieje to juz stal mi na klacie (bo upadlem na plecy) i nicz nie moglem zrobicz i mowi ze za te piora to tera mi ryj skartuje kle przeprosc pana mi mowze blagaj o litosc a ja do niego zeby sie otrzasnal i mnie puscil to mnie dziabnal w nos jebany i potem sie pyta kle widziales jak zmija zabija kle kle juz sie szykowal zeby mi zadac ostateczny cios gdy nagle zadzwonil mu telefon kle kle kle kle pogadal chwile spojrzal mi w oczy i powiedzial kle upieklo ci sie smieciu musze leciec kle ale dojade cie nastepnym razem kle splunal mi w twarz i polecial boje sie isc do roboty teraz w poniedzialek ;/
piątek, 8 listopada 2013
mgla gesta jak smola
dzien jak co dzien praca na trzynasta lajtowo troche szybciej skonczylismy zara 21 przebralem sie wychodze z zakladu a tam taka mgla ze nie widzialem swojej reki jak ja wyciagnalem przede mna czulem jak mnie otacza ta mgla dotarlem do roweru zalozylem swiatelko zapalilem mialo problemy zeby sie przez nia przedrzec widzialem tylko z piec metrow drogi przede mna a to i tak niewyraznie jak jechalem to co chwila zjezdzalem z ulicy na trawe ktora z nia graniczyla ciezko sie jechalo jeszcze co jakis czas przejezdzaly jakies kule swiatla z naprzeciwka takie ze jedno obok drugiego O O o tak to jak mnie takie cos minelo to przez chwile nic nie widzialem total ale jakos dotarlem do miasteczka(tak naprawde to wies ale w porownaniu do mojej wsi to tu ameryka) to widocznosc sie polepszyla latarnie te sprawy jednak tylko chwile przez nie przejezdzam potem zaczyna sie droga przez las poniej przez pole i zawsze prawie w tym samym momencie gdy jade przez ten las zalacza mi sie najbardziej sajko utwor jaki mam na playliscie aktualnie i tak jade przez ten las troche dupa obsrana katem oka dostrzeglem ze cos swieci miedzy drzewami pomyslalem ze to moze jacys lesni rozbojnicy wiedc postanowilem rozegrac to na chlodno zatrzymalem sie i zesiadlem z roweru i krzycze wylaz bandyto nie okazywalem strachu zdjalem lapmke z roweru i poswiecilem w strone tych swiatelek i jeszcze komorka wzialem fotke z fleszem zrobilem i patrze fotke
widze cos takiego kurwa nagle zrobilo sie strasznie zimno(a kurtke mam mega ciepla jednak czulem to zimno) a to ruszylo powoli w moja strone w jednej chwili schowalem telefon do kieszeni przyczepilem lampke do roweru i zaczalem jechac przed siebie okulary mi zaszronialy wiec chuj widzialem ale pedalowalem ile sil w nogach pedzilem szybciej niz pedzace zolwie szybciej niz pedzi wiatr #strus droga wydawala sie nie miec konca a ja tylko prosilem nie idz w moja strone buko inaczej dni moje policzone wyjechalem z polnej drogi skrecam w prawo z witrazem na ulice juz kawalek do domu ostarnia prosta najpierw z gorki potem pod gorke w ogole nie czulem ze pod gorke jechalem a zazwyczaj zdycham jak mam pod nia podjechac dojechalem schowalem sie w domu i poki co jest w miare cieplo chyba przestala mnie gonic mam nadzieje
poniedziałek, 15 lipca 2013
Legendy Krainy Andor
wrescie po niezliczonych probach i poswieceniu wielu bohaterow udalo sie doniesc tajny zwoj do lesnej kryjowki na polnocy krainy Andor nim horda groli pod dowodztwem skrali dotarla do zamku wszystko dzieki dwojce dzielnych bohaterow luczniczce Chadzie i krasnoludzkim wojowniku co jego imienia nie pamietam xD jednak zycie bohatera nie takie kolorowe sily ciemnosci nie spia i dwojka bohaterow znow musiala wyruszyc na wyprawe aby obronic kraine Andor przed natarciem nieprzyjaciela tym razem zadaniem bylo odnalezc MAGICZNE ZIOLO OD CZARODZIEJA MISTRZA na chorobe na ktora zachorowal krol ale polozenie ziola znala tylko czarownica znad mglistej rzeki ponadto zwiadowcy doniesli ze odnalezli twierdze skrali w polnocnym lesie krol rozkazal aby ja zniszczyc tak wiec nasi bohaterowie rozdzielili sie i tak Chada razem z ksieciem synem krola zostala w okolicach zamku broniac go przed natarciami nieprzyjaciela w tym czasie krasnolud wyruszyl na poszukiwania czarownicy i leczniczego ziola dla krula udalo sie za pomoca sokola ziolo zostalo wyslane prosto do zamku i bohaterowie mogli ruszyc na twierdze z fartem po drodze luczniczka znalazla runy zwiekszajace moc co okazalo sie nieoceniona pomoca podczas OSTATECZNEJ WALKI ze skralem na wiezy ktory mial az DWADZIESCIA punktow sily bohaterowie postawili wszystko na jedna karte i w ostatnim ruchu zaatakowali wszystkim co mieli rozjebali skrala z wiezy NA HITA jeszcze raz obronili kraine Andor przed zlem jednak ksieciuniu sie napierdolil jak to ma w zwyczaju i zaginal w akcji ciag dalszy tej historii wkrotce nastapi...
a jeszcze muzyczke dam
Etykiety:
#adventure
,
#akcja
,
#cusztozalegenda
,
#elfy
,
#gra
,
#krainaamdor
,
#krasnoludy
,
#planszowki
,
#przygoda
,
#stylzycia
,
#szpildesjares2013
,
#zlo
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


