czasem bywam u ziomka
na roslinnej na kwadracie
wypijamy flaszki lezymy na macie
wchuj wbijam w hejterow
chuj mnie to i nie mow mi tego
zajebalem sie w chuj i chuj
na kaszczorskim rejonie siedzimy na klimacie
czasem na jakubskim siedzimy na klimacie
wolnosc jedna i druga tanie wino podroba
piwo gorzka wudka ruda
dzis ostatni melanz pijemy
dzis ostatni melanz pijemy
lecimy z tematem trzymamy temat
otworz ryj tej
damy rade chwila przeciesntnosci lufa
pozdro 600 dla znajomych
to dla moich fanek i dla moich fanow
z gorocymy pozdrowieniami
raca tej
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #bonus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #bonus. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
piątek, 19 lipca 2013
znow jezioro
czwartek(dzis jest piatek) rano jakos po dziewiatej spie sobie nagle dzwoni telefon ktory mnie budzi ze snu nawet opisalem to na forumie jak juz wstalem o 'ale mialem pojebany sen siedze sobie i nagle yolo lece do wenecji bo pare ziomkow ode mnie z roku wlasnie tam bylo i jestem tam nagle pije olkohol w jakims hotelu skonczylismy i idziemy do pokoju swojego i stwierdzilem ze jednak mam malo kasy i nie starczy mi zeby dziesiec dni tam siedziec (bo taki byl plan zeby tyle tam byc) wiec wrocilem i jestem na torgu ale nie na forum tak wirtualnie tylko ono istnialo w rzeczywistosci i wchodze a tam Estyna Nosikamyk i jeszcze pare innych osob tancuja do piosenki Brodki i do nich dolaczylem bo bylem %D i zadzwonil koleszka i sie obudzilem zara jade nad jezioro o;' no to ogarnalem sie szybko zjadlem jeszcze zdazylem pobiec do sklepu po plyte i nagrac na nia muze(sam sztos) zeby po drodze w samochodzie sluchac(niestety samochod jakis zjebany nie potrafil tego odczytac) i ruszylem na miejsce zbiorki ziomki juz czekali trzech nas w sumie bylo jeszcze zanim wyruszylismy w podroz to do sklepu kupilem sobie w lidlu jakies picie i troche jedzenia paszteciki z grzybami i donuty ;3 a ziomki woleli biedre to jeszcze do niej zajechalismy po drodze i jak juz wszyscy byli zaopatrzeni to ruszylismy prosto do Osieka podroz pomine bo nic takiego sie nie wydarzylo na miejscu okazalo sie ze juz calkiem sporo ludzi jest i troche sie zmienilo od ostatniego razu kiedy tu bylem dodali dwa toitoje zrobili jakies boje na wodzie i ratownikow rozbilismy sie w tym samym miejscu gdzie wczesniej gdy tu bylem czyli na takiej trawce nieopodal brzegu a dokladniej to w miejscu gdzie kiedyts stal moj 'szalas' posiedzielismy se troche i w koncu nadszedl czas zeby sie zamoczyc ale byla nas trojka wiec jedna osoba musiala zostac zeby pilnowac rzeczy padlo na mnie jakoze koleszka ktory nas przywiozl mial pierszenstwo do kompania a z drugim przegralem w kulanie kostka k6 to se posiedzialem jeszcze troche pozniej oni wrocili ja poszedlem troche sie balem ze jak zaczne plywac to noga mnie zacznie bolec i zara wyjde z placzem z wody ale tak sie nie stalo chyba przy plywaniu wykorzystuje sie jakies inne miesnie niz do jazdy na desce wyplynalem prawie na srodek jeziora i zaczela mnie atakowac jakas jebana osa to zawracam plyne do brzegu i zero kondycji myslalem ze nie dam rady doplynac ledwo mi sie udalo juz ostatkiem sil wyszedlem na powierzchnie zeby odpoczac pogralismy se w gre z jednym koleszka bo drugi poszedl sie opalac(a raczej spalic sie) zagralismy w zetonowego kelitsa koles chyba trzy razy wygral ja raz wkurwilem sie i juz wiecej z nim nie zagralem w to pozniej chyba znow poszlismy plywac i wrocilismy i znow gralismy tym razem w kosciane fasolki(dobra gra polecam) we trzech i znow ten sam ziomek wygral tez ze trzy razy i sie wkurwilismy i wiecej z nim nie gralismy posiedzielismy sobie jeszcze troche kapielowki wyschly to juz nikomu sie nie chcialo wchodzic do wody bo nie trzeba bylo ich przebierac wiec postanowilismy ze czas wracac i wrocilismy ale rodzice ziomka wybyli na melanz to ja wbilem do niego na melanz bo drugi ziomek poszedl do kosciola i posluchalismy sobie tej plyty co ja wczesniej nagralem na normalnym sprzecie i znow gralismy w fasolki w koncu udalo mi sie zwyciezyc i taki wygrany wrocilem na chate
jeszcze po drodze jak wracalismy wpadlem na pomysl zeby sobie ponagrywac z samochodu jak to na tych ruskich filmikach ze kazdy ma kamere w samochodzie tylko wpadlem na ten pomysl pod koniec kawalka wiec wyszlo cos takiego
korzystajac z mocy slonca w ogole nie uzylem recznika podczas tego wyjazdu o;
jeszcze po drodze jak wracalismy wpadlem na pomysl zeby sobie ponagrywac z samochodu jak to na tych ruskich filmikach ze kazdy ma kamere w samochodzie tylko wpadlem na ten pomysl pod koniec kawalka wiec wyszlo cos takiego
troche chujowo wiec zaczalem nagrywac jeszcze raz od nastepnego kawalka
korzystajac z mocy slonca w ogole nie uzylem recznika podczas tego wyjazdu o;
piątek, 17 maja 2013
przyczajony wonsz ukryty jez
bylem sobie na wykladzie na jedynym na ktory jeszcze chodze z biologicznych podstaw zachowania jak zwykle mega ciekawy po wykladzie poszedlem sprawdzic czy juz dostalem hajsy niestety nie no to wracam do akademika taki :( i przed akademikiem spotykam ziomka co rok temu z nim mieszkalem w pokoju ale w tym roku niestety nie dostal akademika a szkoda bo on>zjebany koles no i on szedl po piwo do specjalnego sklepu z piwem to przeszedlem sie z nim i kupil w nim piwo bananowe o; jeszcze sobie pogadalismy i odprowadzilem go na przystanek bo mieszka pod toruniem tera akcja wracam z tego przystanku przez taki mini park co jest obok mojego akademca i ide sobie nagle jakis glos z krzakow obok i wyskakuje bonus lysy dziary wszedzie od stop do glow juz mysle ze mnie minie ale zaczyna sie na mnie gapic i stalo sie zapytal sie mnie czy moze mi zadac pytanie i zapytal mnie czy wole kobiety czy mezczyzn ja odpowiedzialem ze kobiety i on mi nie uwierzyl caly czas powtarzal ze wygladam jakbym preferowal kolesiow i ze smiesznie wygladam zebym sie kurwa ogarnal i jeszcze sie okazalo ze byl z nim drugi bonus i tez cos do mnie mowil ale sie nie skapnalem to prawie mi wyjebal ze nie slucham a on chcial zebym sie dorzucil mu na piwo ale powiedzialem ze nie mam kasy i przyspieszylem kroku ale mnie nie gonili ten pierwszy jakis wazny telefon mial ze zupelnie o mnie zapomnial a ten drugi wiedzial ze nie da mi rady dzisiaj wiec odpuscil poscig no i mialem serce w przelyku lecz nic mi sie nie stalo wrocilem bezpiecznie(chociaz jakby bylo wieczor to pewnie bym zgarnal wpierdol i chuj w dupe) na baze i pisze sobie notke i sie zastanawiam czy serio wygladam tak jakbym wolal facetow czy dlatego zadne dupeczki nie zarywaja bo mysla ze nie maja u mnie szans? a na wykladzie byla kolesiowa i miala koszulke na ramionczkach taka czarna i reke miala pocienta na calej dlugosci over dziewiec tysiecy cienc tam musialo byc o;
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)